Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Helleńska koroplastyka

W czasach hellenizmu, domy wzdłuż basenów Morza Śródziemnego i Czarnego były ozdobione niewielkimi, glinianymi figurkami terakotowymi, symbolami rozpowszechnionej kultury greckiej. 

Zapraszamy do zapoznania się z naszym najnowszym artykułem na blogu, który zanurzy Cię w fascynującym świecie hellenistycznej ceramiki.

 

  • autor: Witold Turdza
  • dodano: 22-10-2023
  • 0 komentarzy
  • w kategorii Historia
Helleńska koroplastyka Tanagryjki

TL;DR - Helleńska koroplastyka w pigułce – antyczna ceramika grecka

  • W epoce hellenistycznej ogromną popularność zdobyły niewielkie, gliniane figurki z terakoty, pełniące funkcję estetycznych ozdób domowych.

  • Rzemieślnicy, nazywani koroplastami, rozwinęli technikę odlewania wieloformowego, a centrum tej sztuki stało się miasto Tanagra.

  • Figurki przedstawiały w dużej mierze zwykłe kobiety w codziennych, dynamicznych pozach, z niesamowitą precyzją oddając mimikę oraz układ ubrań.

  • Użycie angoby i ręcznej polichromii sprawiało, że produkowane seryjnie przedmioty stawały się autentycznymi arcydziełami antycznego rzemiosła.

Czym różni się monumentalna rzeźba grecka od domowych ozdób z terakoty?

Któż nie widział nigdy starożytnych greckich posągów, lub częściej ich rzymskich kopii, kutych w marmurze lub odlewanych w brązie? Jeśli nie w muzeum, to przynajmniej w podręczniku gdzie olśniewają bogowie i boginie, herosi, bohaterowie, sportowcy. Dostojni, piękni – idealni.

Nie mogli być inni, byli wszak wzorem nie tylko urody. Ich wyobrażenia ustawiano w świątyniach, na agorach, w portykach, innymi słowy w miejscach publicznych, gdzie podziwiał je każdy. Rzeźba była wszechobecna. Oczywiście te ustawiane na postumentach posągi były raczej okazałe.

Jakie figurki ceramiczne zdobiły mieszkania w epoce hellenizmu?

W okresie hellenizmu, to znaczy w ostatnich czterech wiekach przed naszą erą, niezwykle popularne stały się niewielkie, rzadko przekraczające 30 cm wysokości, figurki terakotowe. Można powiedzieć, że były to... bibeloty, dekorujące mieszkania.

Nieduże, gliniane więc tanie i łatwo dostępne. Nic dziwnego zatem, że kiedyś pełno ich było w domach wokół basenu Morza Śródziemnego a nawet Czarnego, wszędzie gdzie docierała kultura grecka. Kiedyś, bo potem uległy całkowitemu zapomnieniu.

Gdzie odkryto starożytne warsztaty greckich koroplastów?

Dopiero w roku 1870 odkryto pierwsze figurki w Tanagrze w Beocji, gdzie w okresie hellenizmu działało sporo warsztatów koroplastów, jak nazywano ich wytwórców. Najpewniej przejęli oni wzory i styl z leżących nie tak daleko Aten.

Z Tanagry figurki rozeszły się do Azji Mniejszej gdzie nie tylko były kupowane, ale też wyrabiane masowo w organizowanych licznie warsztatach. Spośród wielu ośrodków najsłynniejszy był w Myrinie, gdzie archeolodzy odkryli sporo dzieł.

W jaki sposób odlewano i ozdabiano antyczną terakotę z gliny?

Mimo ogromnej ilości warsztatów styl figurek był podobny. Wynikało to nie tylko z naśladownictwa Tanagry, ale głównie z importu i handlu formami odlewniczymi. Figurki odciskano z dwóch albo i więcej form, łączono i dokładnie wykańczano ręcznie.

Potem pobielano angobą i wypalano. Wtedy dopiero polichromowano a niekiedy też pozłacano. Dzięki stosowaniu kilku form uzyskiwano swobodną kompozycję, rozmaitość póz i gestów. Ich bogactwo jest wręcz niebywałe.

Kogo najczęściej uwieczniano w glinianych formach statuetek?

Figurki przedstawiają przede wszystkim kobiety. Oczywiście boginie, najczęściej Afrodytę lub Nike, ale w przeważającej większości zwykłe kobiety. Zwykłe, gdyż obok niewątpliwych dam także piastunki z dziećmi, gospodynie domowe, tancerki.

W rękach trzymają wachlarze, jabłka, lusterka, bawią się ptaszkiem, poprawiają sandał, grają na instrumentach, roześmiane, zamyślone, znudzone. Pełne życia i ruchu. Nagie bądź spowite w szaty, układające się w liczne fałdy.

Bo też przyznać trzeba, że strój grecki jak żaden inny stwarzał możliwości modelowania bryły, drapowania tkanin. Greczynka w sukni zwanej peplosem, otulona płaszczem, a właściwie wielkim szalem, była wdzięczną modelką.

Oto kobieta wysmukła (wedle praksytelesowskich proporcji) stoi w kontrapoście, z lekko przechyloną, misternie ufryzowaną głową. Jedną rękę wsparła na biodrze, drugą unosi ku brodzie jakby zastanawiając się co dalej.

Ta niby zwyczajna poza pozwala tak uformować draperie szaty, że zda się iż delikatna tkanina żyje swoim życiem, jednocześnie podkreślając skryte pod nią ciało, jego krągłości i wypukłości.

Kto by pomyślał, że charakterystyczna, zwykła acz nieco kokieteryjna, kobieca poza daje rzeźbiarzowi tyle możliwości uformowania bryły. Tak rzeźbi prawdziwy artysta, bo też te terakotowe figurki bywają autentycznymi dziełami sztuki.

Dlaczego ceramiczne figurki z Tanagry są pełne ruchu i dynamiki?

Kiedy indziej tancerka, krocząc zamaszyście, z rękami uniesionymi ku górze, ledwo dotyka stopami ziemi. Jej szata furkocze i faluje dynamicznie, girlandami fałd kreśli w powietrzu zawijasy, bo „wiatr też wyrzeźbiłem” jak by strawestował Gałczyńskiego rzeźbiarz, gdyby go znał.

Dla tych tanagryjskich rzeźb właśnie charakterystyczny jest właśnie ruch, dynamika, niejaka barokowość ujęcia. Nawet kobieta siedząca – a to oprze się na ręce, a to założy nogę na nogę – jest jakby zatrzymana w ruchu.

Przy tym fałdy odzienia niezmiennie tworzą wyszukany, dekoracyjny, bujny ornament, podkreślający ekspresję figurki. Jednak artystyczny wyraz zawdzięcza ona w dużym stopniu także mimice twarzy. Mimo niewielkich rozmiarów te twarze są żywe.

Terakotowe figurki umownie (acz niesłusznie) nazywane Tanagryjkami ukazują całą plejadę postaci bliskich nam, bo prawdziwych. Te najlepsze uformowane są kunsztownie - ale dynamicznie, zwyczajnie - ale z wdziękiem, śmiało – ale z czułością. Po prostu mistrzowsko.

Często zadawane pytania (FAQ) – Helleńska koroplastyka

Kim byli starożytni koroplaści? Koroplaści byli rzemieślnikami w świecie antycznym, którzy wyspecjalizowali się w pracy z gliną – tworzyli i wypalali terakotowe formy. Sama nazwa ma grecki rodowód i odnosi się do "modelujących w glinie dziewczęta", co idealnie odzwierciedla zarówno popularną tematykę ich prac, jak i wyjątkowy rzemieślniczy kunszt ukryty w drobnych formach.

Jak technicznie powstawały antyczne 'Tanagryjki'? Sukces tej formy tkwił w optymalizacji pracy. Figurki odciskano w kilku oddzielnych, rzeźbionych formach odlewniczych. Poszczególne elementy sklejano ze sobą wciąż wilgotną gliną i gładzono ich połączenia, zapewniając tym samym różnorodność układów ciał. Przed wypaleniem całość często pokrywano angobą (szlachetną warstwą glinianą), by docelowo ręcznie je malować, a czasem też złocić.

Z czego wynikała niezwykła różnorodność ułożenia postaci? Dzięki korzystaniu z więcej niż jednej formy dla konkretnego odlewu – tworząc np. osobno korpus, osobno głowę czy układ ramion – rzemieślnik mógł komponować pozę pod konkretne zamówienie lub własną wizję. Ta innowacyjna metoda zapewniała nieskończone niemal możliwości manipulacji anatomią i ruchem samej figury.

Skąd wywodzi się określenie 'Tanagryjki'? Nazwa pochodzi wprost od miasta Tanagra leżącego w starożytnej Beocji. To właśnie na tamtych terenach archeolodzy dokonali pierwszych dużych odkryć tych artefaktów. Chociaż podobne zakłady funkcjonowały na terenie całej kultury hellenistycznej, utarło się, że ten specyficzny, delikatny styl ceramicznych statuetek przypisuje się historycznie miastu Tanagra.

 

 

  • Drzewo herbaciane w domowej aromaterapii: jak naturalny zapach regeneruje przebodźcowany umysł

    Zastanawiasz się, jak poradzić sobie z natłokiem codziennych myśli? Poznaj udokumentowaną naukowo stronę niezwykłego olejku z drzewa herbacianego. Odkryj, jak surowa estetyka tego zapachu i wędrujące bezpośrednio do Twojego mózgu botaniczne molekuły mogą zredukować tętno, podnieść koncentrację i błyskawicznie zamienić Twój dom w strefę prawdziwego, neurofizjologicznego wytchnienia.

    Czytaj całość
  • Botanika skupienia: neurofarmakologia i właściwości aromaterapeutyczne olejku z liści goździkowca

    Życie w przebodźcowanym środowisku miejskim wymaga dziś świadomego dbania o higienę układu nerwowego i poszukiwania momentów uziemienia. W najnowszym artykule bierzemy pod lupę neurofarmakologiczne właściwości olejku z liści goździkowca korzennego (Eugenia caryophyllata). Odkryj, jak ukryte w nim bioaktywne molekuły wyciszają napięcie jednocześnie –zwiększając jasność umysłu i skupienie podczas pracy. Poznaj fascynujące mechanizmy botanicznej synergii z cytrusami i dowiedz się, w jaki sposób szlachetne, naturalne nośniki chronią terapeutyczny potencjał zapachu w Twoich codziennych rytuałach.

    Czytaj całość
  • Architektura umysłu i zapachu - potencjał terapeutyczny olejku z rozmarynu lekarskiego

    W świecie chronicznego przebodźcowania, zapach przestaje być jedynie wrażeniem estetycznym, a staje się popartym badaniami narzędziem odnowy mentalnej. Odkryj fascynującą neurofarmakologię rozmarynu lekarskiego – rośliny, której lotne molekuły potrafią w mierzalny sposób poprawić pamięć, wesprzeć głębokie skupienie i zdjąć napięcie z układu nerwowego. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jak precyzyjna biochemia spotyka się z domowym dobrostanem i dlaczego fizyka naturalnych wosków jest kluczem do ocalenia tych terapeutycznych właściwości w Twoich codziennych rytuałach.

    Czytaj całość
  • Architektura wyciszenia: olejek z czerwonej mandarynki (Citrus nobilis)

    Ciągły pośpiech, stres i przebodźcowanie? Odkryj, jak w naturalny sposób wcisnąć hamulec i odzyskać spokój. Poznaj fascynujące tajemnice czerwonej mandarynki – niezwykłego owocu, którego zapach komunikuje się bezpośrednio z centrum emocji w Twoim mózgu, obniżając napięcie i poprawiając jakość snu. Wejdź do świata naukowego wellness i sprawdź, jak zapach zmienia Twoją fizjologię.

    Czytaj całość
  • Sekrety Citrus sinensis - olejek eteryczny ze skórki słodkiej pomarańczy

    Codzienne przebodźcowanie w przestrzeni miejskiej wymaga precyzyjnych narzędzi do odbudowy wewnętrznego spokoju. W najnowszym artykule analizujemy neurobiologiczne właściwości olejku z pomarańczy słodkiej (Citrus sinensis), udowadniając, że jego relaksujące i przeciwlękowe działanie opiera się na twardej, mierzalnej fizjologii. Tłumaczymy, dlaczego rygorystyczna metoda ekstrakcji poprzez tłoczenie na zimno jest absolutnie kluczowa dla zachowania terapeutycznych cząsteczek rośliny , oraz analizujemy mechanizmy, dzięki którym świadoma aromaterapia staje się biologiczną tarczą dla naszego przebodźcowanego układu nerwowego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak z pomocą botanicznej wiedzy i subtelnych rytuałów wykorzystujących rzemieślnicze produkty Ardore, skutecznie uziemić myśli i stworzyć w domu przestrzeń do głębokiej regeneracji.

    Czytaj całość
  • Jak rozpoznać oryginalną ceramikę z Łysej Góry? Poradnik dla kolekcjonerów i miłośników rzemiosła

    Przeglądasz stare kredensy i zastanawiasz się, jak rozpoznać, czy znaleziony wazon to cenna polska sztuka? Kamionka Łysa Góra to bez wątpienia zjawisko, które rozpala dziś serca wielu kolekcjonerów. Jednak powojenna ceramika z Łysej Góry ma wiele twarzy – od mistrzowskich dzieł po niedoskonałe, urocze próby uczniów ze słynnej na całą Polskę szkoły rzemiosła. Jak odróżnić oryginalne wyroby, za które odpowiadała Spółdzielnia Kamionka Łysa Góra, od współczesnych falsyfikatów? Przeczytaj nasz kompletny poradnik, sprawdź czym odznacza się autentyczna ceramika Łysa Góra (sygnatura) i zostań prawdziwym detektywem designu!

    Czytaj całość