Są miejsca, które z pozoru niczym się nie wyróżniają. Ot, wieś jakich wiele – kilka domów, szkoła, kościół, może sklep. Ale są też takie, które – choć dziś ciche – kiedyś tętniły życiem, pomysłami i sztuką. Takim miejscem była Łysa Góra w Małopolsce. A dokładniej – jej ceramiczne serce: Spółdzielnia „Kamionka”.
🏺 Od gliny do legendy
Wszystko zaczęło się w 1947 roku, kiedy to Franciszek Mleczko – lokalny działacz, wizjoner i społecznik – postanowił, że jego rodzinna wieś nie będzie już tylko punktem na mapie. Założył spółdzielnię, która miała dać ludziom pracę, zatrzymać młodych i... stworzyć coś pięknego. I tak powstała „Kamionka” – zakład ceramiczny, który przez dekady wyznaczał trendy w polskim rzemiośle artystycznym (1) (2).
🎨 Kolor, forma, faktura – czyli styl Łysej Góry
Ceramika z Łysej Góry była jak sama wieś – prosta, ale z charakterem. Dominowały barwy ziemi: brązy, zielenie, ochry, ale też turkusy i błękity. Charakterystyczne były szkliwa zaciekowe i matowe, często eksperymentalne – to zasługa Bolesława Książka, artysty, który dołączył do spółdzielni w 1951 roku i nadał jej artystyczny sznyt(3) (4).
Wzory? Inspirowane naturą i folklorem. Na kaflach i paterach pojawiały się koguty, ryby, jelenie, kwiaty i abstrakcyjne ornamenty. Każdy element był ręcznie malowany, często przy użyciu tzw. rożka – gumowej gruszki do aplikacji szkliwa. Nie było dwóch identycznych egzemplarzy – każdy miał w sobie coś z duszy twórcy(3) (4) (5).
🧱 Ceramika, która budowała miasta
Choć „Kamionka” zaczynała od dzbanków i doniczek, szybko przeszła do rzeczy większych. W 1952 roku spółdzielnia dostała zlecenie na wykonanie... kilkunastu tysięcy płytek ceramicznych do wystroju lokali usługowych w Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej w Warszawie. Żaden inny zakład nie chciał się tego podjąć. Łysa Góra – owszem. I zrobiła to z rozmachem(2)(5).
Płytki z Łysej Góry trafiły do barów, kin, szkół, a nawet kościołów w całej Polsce. Do dziś można je znaleźć m.in. . w Kinie Kijów w Krakowie, Teatrze Bagatela, a także w pijalni wód w Krynicy czy na basenie w Mościcach (5) (6).
🧑🎓 Szkoła, która kształciła artystów
Przy spółdzielni działała też szkoła ceramiczna – najpierw zawodowa, potem technikum. Przyjeżdżali tu uczniowie z całej Polski, by uczyć się od najlepszych. To właśnie oni – młodzi, zdolni, pełni pasji – ręcznie malowali kafle, które dziś są obiektami kolekcjonerskimi(1) (3).
🕰️ Co zostało?
Dziś po „Kamionce” zostały tylko wspomnienia, kilka ruin i... ceramika. Ta, która przetrwała w domach, na ścianach budynków, w muzeach i na aukcjach. Ale też w sercach tych, którzy ją tworzyli i tych, którzy ją kochają.
W Łysej Górze działa Izba Pamięci, a po wsi prowadzi ceramiczna ścieżka historyczna. Można tam zobaczyć repliki budynków z ceramiki, usiąść na ławeczce i – jeśli dobrze się wsłuchać – usłyszeć echo dawnych pieców i rozmów przy szkliwieniu(5) (7).
💬 Na zakończenie
Ceramika z Łysej Góry to nie tylko przedmioty. To opowieść o ludziach, którzy wierzyli, że sztuka może zmieniać świat. O miejscu, które z gliny i pasji ulepiło coś wyjątkowego. I choć dziś „Kamionki” już nie ma, jej duch wciąż żyje – w kolorach, wzorach i wspomnieniach.
Jeśli masz w domu talerz z rybką, paterę z kogutem albo kafel z jeleniem – spójrz na nie raz jeszcze. Może to właśnie kawałek Łysej Góry.
📚 Źródła:
- Ceramiq.pl – „Czarodziejska Łysa Góra i jej rola w historii polskiej ceramiki”
- Wikipedia – hasło: Spółdzielnia Pracy Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Kamionka”
- Radio Kraków – „Ceramiczna rewolucja”
- Muzeum Etnograficzne w Rzeszowie – „Ceramika z Łysej Góry”
- Elle Decoration – wywiad z Bożeną Kostuch o Bolesławie Książku
- Moja Małopolska – „Doceniając ceramiczne dziedzictwo – ścieżka historyczna w Łysej Górze”
- MDDK – „Ceramika w Łysej Górze”
- Zdjęcie: reprodukcja fotografii autorstw B. Kostuch