Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Sympozjon - grecka biesiada elit

 

Sympozjon to starożytne greckie spotkanie towarzyskie elit, które składało się z dwóch części: biesiady i wspólnego picia wina. Picie wina miało wprowadzić uczestników w stan szczęśliwości, a sztuką było wypić jak najwięcej, zachowując się przystojnie. Uczestnicy sympozjonu popisywali się znajomością literatury, śpiewali, wygłaszali dowcipne wypowiedzi i bawili się w gry zręcznościowe, takie jak kottabos. Wino płynęło obficie i z czasem granice rytuału zacierały się, co prowadziło do ekscesów.

Malarze na czerwonofigurowych wazach przedstawiali biesiadników w różnych sytuacjach, nie stroniąc od pokazywania skutków nadmiernego picia. Sympozjon kończył się nad ranem pochodem uczestników przez miasto, co często wiązało się z awanturami i bójkami.

Chcesz dowiedzieć się więcej o sympozjonie i jego przedstawieniach na ceramice greckiej? Przeczytaj cały artykuł na naszym blog!

Sympozjon - grecka biesiada elit

Wytworni młodzieńcy i eleganccy panowie na wpół leżą na sofach, wspierając się na poduszkach.  Na utrefionych głowach wieńce lub opaski, brody starannie wypielęgnowane , chitony zgrabnie poukładane tworzą harmonijny obraz. Komponują się z nim nadzy urodziwi młodzieniaszkowie, zapewne niewolnicy, usługujący lub zabawiający gości muzyką aulosów. Słychać nieledwie intelektualne dysputy, żarty, śmiechy, boć to przecież sympozjon - biesiada attyckich elit starożytnej Grecji.

Na wielu czerwonofigurowych wazach oglądamy sympozjony, a właściwie drugą ich część. Pierwsza była istotnie biesiadą. Druga natomiast – wspólnym piciem wina, bo to właśnie znaczy sympozjon. Zaczynała się libacją, czyli złożeniem ofiary bogom i peanem, to jest hymnem ku czci Apollina. Picie wina, całonocne, do rana, miało wprowadzić w stan szczęśliwości. Szczęście wszelako jest atrybutem bogów, człowiek szczęśliwy wkrada się niejako w kompetencje bogów, zatem należy ich przeprosić ofiarą. A ofiarę Hygei, bogini zdrowia złożyć– tak na wszelki wypadek.

Po dokonaniu tego zaczynało się picie. Sztuka polegała na tym, żeby pić jak najwięcej, zachowując się jednak przystojnie. Pilnował tego sympozjarcha, czyli gospodarz, ale nade wszystko sami uczestnicy. Wszak jeśli się nazbyt pofolgowało, można drugi raz nie zostać zaproszonym.

Wielkie kielichy, właściwie czary, krążyły z ust do ust wedle ustalonego rytualnego porządku, a w ślad za nimi fruwały lotne słowa, dowcipne wypowiedzi i zgrabne aforyzmy. Uczestnicy musieli popisać się znajomością literatury, kiedy urządzano konkursy: ktoś zaczynał cytat i kolejno należało kontynuować. Kiedy indziej trzeba było uraczyć biesiadników śpiewem, a właściwie czymś w rodzaju przyśpiewek ludowych, ale bardziej wyrafinowanych. Ulubioną zabawą były tzw. szyderstwa, polegające na wytknięciu komuś jakiejś przywary w taki jednak sposób, by go nie obrazić. Ofiara z kolei mogła się tym samym sposobem odegrać, nie urażając szydercy. Zabawa polegała na tym, żeby ta wymiana była nade wszystko dowcipna.

   A wino, mimo że mieszane z wodą, płynęło i rozwiązywało języki. Coraz trudniej było zachować miarę. Zwłaszcza gdy zaczynało się pić „dla sportu”, co polegało na piciu z szerokiego kyliksu bez trzymania go rękami - jedynie w zębach. Po takich zawodach inne gry zręcznościowe nie przychodziły z łatwością. Popularna była gra zwana kottabos. Na szczycie stojącego wysokiego drążka, który na pewnej wysokości miał zamocowany brązowy talerzyk, ustawiano drugi talerzyk. Należało wypić wino, w kyliksie zostawić kilka jego kropel i jak z katapulty wystrzelić nimi tak, żeby strącić talerzyk. Chodziło o to, by kropla wina nie spadła na podłogę i by spadający talerzyk uderzył w ten niższy. A jeszcze lepiej gdy wydał ładny dźwięk. No, łatwe to nie było nawet na trzeźwo.

Strzelając winem można było wymówić imię ukochanej osoby. Może któregoś ze współpijących? Sympozjony były imprezami męskimi, bez udziału kobiet, wszelako dla starożytnych nie stanowiło to problemu. Ponadto erotyczne podteksty nie były najistotniejsze. Przede wszystkim elita zabawiała się intelektualnie, co może wydać się mało przystające do coraz więcej wypijanego wina. Jesteśmy jednakowoż w Grecji klasycznej, gdzie było to możliwe.

Czasem zresztą dochodziło do ekscesów, co także można zobaczyć na wazach. Chociażby z heterami. One były damami do towarzystwa, miały przede wszystkim zabawiać uczestników muzyką bądź rozmową, ale niekiedy granice rytuału zacierały się i możemy zobaczyć je  leżące na sofach w strojach niezupełnie kompletnych, wręcz pijące wraz z mężczyznami czy też grające w kottabos.

Malarze nie obawiali się pokazać nawet skutków nadmiernego picia. Nie tylko w postaci puszczanego pawia. Otóż sympozjon kończył się nad ranem pochodem uczestników prze ulice miasta. Z pewnością nie były to ciche procesje, wręcz przeciwnie. Rozochoceni biesiadnicy wywoływali awantury, a nawet bójki, szczególnie z innymi sympozjastami, podobnie kończącymi swoje chwile szczęścia, rozkwitłe na winnej latorośli. No cóż, elitom więcej wolno. W starożytnej Grecji.

  • Nowe spojrzenie na cynamon - neurobiologia eugenolu i architektura dobrostanu

    Odkryj, dlaczego prawdziwy terapeutyczny potencjał cynamonowca kryje się w jego liściach, a nie w popularnej korze. W naszym nowym artykule zgłębiamy neurobiologię zapachu i sprawdzamy, jak eugenol działa na układ nerwowy, skutecznie redukując miejski stres i wyraźnie poprawiając sprawność pamięci. Przeczytaj pełny tekst i dowiedz się, jak łatwo zaprojektować domową strefę głębokiej regeneracji!

    Czytaj całość
  • Architektura umysłu i zapachu - potencjał terapeutyczny olejku z rozmarynu lekarskiego

    W świecie chronicznego przebodźcowania, zapach przestaje być jedynie wrażeniem estetycznym, a staje się popartym badaniami narzędziem odnowy mentalnej. Odkryj fascynującą neurofarmakologię rozmarynu lekarskiego – rośliny, której lotne molekuły potrafią w mierzalny sposób poprawić pamięć, wesprzeć głębokie skupienie i zdjąć napięcie z układu nerwowego. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jak precyzyjna biochemia spotyka się z domowym dobrostanem i dlaczego fizyka naturalnych wosków jest kluczem do ocalenia tych terapeutycznych właściwości w Twoich codziennych rytuałach.

    Czytaj całość
  • Architektura wyciszenia: olejek z czerwonej mandarynki (Citrus nobilis)

    Ciągły pośpiech, stres i przebodźcowanie? Odkryj, jak w naturalny sposób wcisnąć hamulec i odzyskać spokój. Poznaj fascynujące tajemnice czerwonej mandarynki – niezwykłego owocu, którego zapach komunikuje się bezpośrednio z centrum emocji w Twoim mózgu, obniżając napięcie i poprawiając jakość snu. Wejdź do świata naukowego wellness i sprawdź, jak zapach zmienia Twoją fizjologię.

    Czytaj całość
  • Sekrety Citrus sinensis - olejek eteryczny ze skórki słodkiej pomarańczy

    Codzienne przebodźcowanie w przestrzeni miejskiej wymaga precyzyjnych narzędzi do odbudowy wewnętrznego spokoju. W najnowszym artykule analizujemy neurobiologiczne właściwości olejku z pomarańczy słodkiej (Citrus sinensis), udowadniając, że jego relaksujące i przeciwlękowe działanie opiera się na twardej, mierzalnej fizjologii. Tłumaczymy, dlaczego rygorystyczna metoda ekstrakcji poprzez tłoczenie na zimno jest absolutnie kluczowa dla zachowania terapeutycznych cząsteczek rośliny , oraz analizujemy mechanizmy, dzięki którym świadoma aromaterapia staje się biologiczną tarczą dla naszego przebodźcowanego układu nerwowego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak z pomocą botanicznej wiedzy i subtelnych rytuałów wykorzystujących rzemieślnicze produkty Ardore, skutecznie uziemić myśli i stworzyć w domu przestrzeń do głębokiej regeneracji.

    Czytaj całość
  • Oddech Ziemi. Paczula wonna i jej właściwości aromaterapeutyczne

    Życie w ciągłym przebodźcowaniu zostawia wyraźne ślady w naszym układzie nerwowym. Poznaj roślinę, której ziemisty, głęboki zapach od wieków był symbolem powrotu do natury, a dziś fascynuje badaczy neurobiologii. Dowiedz się, w jaki sposób molekuły olejku z paczuli (obecne m.in. w kompozycjach z linii Solis et Terrae) potrafią podnieść poziom dopaminy, wyhamować stres, poprawić zmienność rytmu serca (HRV) i pomóc w tworzeniu przestrzeni do prawdziwej, fizjologicznej regeneracji we własnym domu. Przeczytaj i weź głęboki oddech.

    Czytaj całość
  • Bergamotka - aromaterapia przestrzenna i subtelna sztuka zarządzania emocjami

    Czy wiesz, że zmysł węchu to najszybsza biologiczna autostrada do Twojego centrum zarządzania emocjami, potrafiąca błyskawicznie zmienić chemię mózgu? W tym artykule zapraszamy Cię do świata zaawansowanej aromaterapii przestrzennej, biorąc pod lupę unikalny olejek z bergamotki FCF. To wyjątkowy cytrus o "duszy lawendy", który dzięki obecności uspokajających związków potrafi wymiernie obniżyć poziom hormonu stresu i wyciszyć przebodźcowany po całym dniu układ nerwowy. Tłumaczymy, w jaki sposób zjawisko synergii – łączenie bergamotki z rozmarynem lub uziemiającą wetywerią – pozwala świadomie nawigować między stanem głębokiego skupienia a wieczorną regeneracją. Odkrywamy również, dlaczego fizyka łagodnego spalania naturalnego wosku ma kluczowe znaczenie dla ochrony tego, co w naturze najcenniejsze. Przeczytaj i dowiedz się, jak proaktywnie odmienić przestrzeń swojego domu.

    Czytaj całość