Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Sympozjon - grecka biesiada elit

Wino mieszane z wodą, gry zręcznościowe, doborowe towarzystwo i niekończące się dysputy. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak bawiły się elity starożytnej Grecji, odpowiedź tkwi w jednym słowie: sympozjon. To właśnie te elitarne spotkania stały się tłem dla najsłynniejszych traktatów filozoficznych takich myślicieli jak Platon czy Ksenofont. Dziś, dzięki zachowanym czerwonofigurowym wazom, możemy niemal usiąść z nimi do stołu. Przenieś się w czasie i sprawdź, jak wyglądała starożytna biesiada od kuchni!

 
Sympozjon - grecka biesiada elit

Sympozjon – co to jest i jak wyglądała grecka biesiada?

Wytworni młodzieńcy i eleganccy panowie na wpół leżą na sofach, wspierając się na poduszkach. Na utrefionych głowach wieńce lub opaski, brody starannie wypielęgnowane, chitony zgrabnie poukładane tworzą harmonijny obraz. Komponują się z nim nadzy urodziwi młodzieniaszkowie, zapewne niewolnicy, usługujący lub zabawiający gości muzyką aulosów. Słychać nieledwie intelektualne dysputy, żarty, śmiechy, boć to przecież sympozjon - biesiada attyckich elit starożytnej Grecji.

Na wielu czerwonofigurowych wazach oglądamy sympozjony, a właściwie drugą ich część. Pierwsza była istotnie biesiadą. Druga natomiast – wspólnym piciem wina, bo to właśnie znaczy sympozjon. Zaczynała się libacją, czyli złożeniem ofiary bogom i peanem, to jest hymnem ku czci Apollina. Picie wina, całonocne, do rana, miało wprowadzić w stan szczęśliwości. Szczęście wszelako jest atrybutem bogów, człowiek szczęśliwy wkrada się niejako w kompetencje bogów, zatem należy ich przeprosić ofiarą. A ofiarę Hygei, bogini zdrowia złożyć– tak na wszelki wypadek.

Sympozjony w epoce Peryklesa: sztuka picia z umiarem

Po dokonaniu tego zaczynało się picie. Sztuka polegała na tym, żeby pić jak najwięcej, zachowując się jednak przystojnie. Pilnował tego sympozjarcha, czyli gospodarz, ale nade wszystko sami uczestnicy. Wszak jeśli się nazbyt pofolgowało, można drugi raz nie zostać zaproszonym.

Sympozjon Platona i teksty, które pisał Ksenofont – intelektualna rozrywka

Wielkie kielichy, właściwie czary, krążyły z ust do ust wedle ustalonego rytualnego porządku, a w ślad za nimi fruwały lotne słowa, dowcipne wypowiedzi i zgrabne aforyzmy. Uczestnicy musieli popisać się znajomością literatury, kiedy urządzano konkursy: ktoś zaczynał cytat i kolejno należało kontynuować. Kiedy indziej trzeba było uraczyć biesiadników śpiewem, a właściwie czymś w rodzaju przyśpiewek ludowych, ale bardziej wyrafinowanych. Ulubioną zabawą były tzw. szyderstwa, polegające na wytknięciu komuś jakiejś przywary w taki jednak sposób, by go nie obrazić. Ofiara z kolei mogła się tym samym sposobem odegrać, nie urażając szydercy. Zabawa polegała na tym, żeby ta wymiana była nade wszystko dowcipna.

Greckie wazy, "Sympozjon i inne pisma" – co mówią nam o igraszkach?

A wino, mimo że mieszane z wodą, płynęło i rozwiązywało języki. Coraz trudniej było zachować miarę. Zwłaszcza gdy zaczynało się pić „dla sportu”, co polegało na piciu z szerokiego kyliksu bez trzymania go rękami - jedynie w zębach. Po takich zawodach inne gry zręcznościowe nie przychodziły z łatwością. Popularna była gra zwana kottabos. Na szczycie stojącego wysokiego drążka, który na pewnej wysokości miał zamocowany brązowy talerzyk, ustawiano drugi talerzyk. Należało wypić wino, w kyliksie zostawić kilka jego kropel i jak z katapulty wystrzelić nimi tak, żeby strącić talerzyk. Chodziło o to, by kropla wina nie spadła na podłogę i by spadający talerzyk uderzył w ten niższy. A jeszcze lepiej gdy wydał ładny dźwięk. No, łatwe to nie było nawet na trzeźwo.

Strzelając winem można było wymówić imię ukochanej osoby. Może któregoś ze współpijących? Sympozjony były imprezami męskimi, bez udziału kobiet, wszelako dla starożytnych nie stanowiło to problemu. Ponadto erotyczne podteksty nie były najistotniejsze. Przede wszystkim elita zabawiała się intelektualnie, co może wydać się mało przystające do coraz więcej wypijanego wina. Jesteśmy jednakowoż w Grecji klasycznej, gdzie było to możliwe.

Mroczniejsza strona antycznych biesiad

Czasem zresztą dochodziło do ekscesów, co także można zobaczyć na wazach. Chociażby z heterami. One były damami do towarzystwa, miały przede wszystkim zabawiać uczestników muzyką bądź rozmową, ale niekiedy granice rytuału zacierały się i możemy zobaczyć je leżące na sofach w strojach niezupełnie kompletnych, wręcz pijące wraz z mężczyznami czy też grające w kottabos.

Malarze nie obawiali się pokazać nawet skutków nadmiernego picia. Nie tylko w postaci puszczanego pawia. Otóż sympozjon kończył się nad ranem pochodem uczestników prze ulice miasta. Z pewnością nie były to ciche procesje, wręcz przeciwnie. Rozochoceni biesiadnicy wywoływali awantury, a nawet bójki, szczególnie z innymi sympozjastami, podobnie kończącymi swoje chwile szczęścia, rozkwitłe na winnej latorośli. No cóż, elitom więcej wolno. W starożytnej Grecji.

A jeśli Ty wolisz celebrować chwile z nieco większym umiarem i smakiem, odkryj naszą kolekcję ceramiki, która zamieni każdy, nawet zwykły posiłek, w wyjątkową ucztę.

 

FAQ – Pytania i odpowiedzi

Czym dokładnie jest sympozjon?
Sympozjon to w starożytnej Grecji zinstytucjonalizowana forma biesiady elit, będąca w istocie drugą częścią uczty, podczas której kluczową rolę odgrywało rytualne picie wina (mieszanego z wodą), dyskusje filozoficzne, recytacje poezji oraz gry zręcznościowe.

Czym różni się „Sympozjon” Platona od tego, który opisał Ksenofont?
Oba dzieła to dialogi sokratyczne opisujące te same biesiady, jednak ujęte z innej perspektywy. Platon w swoim „Sympozjonie” (Uczcie) skupia się mocno na wzniosłych dysputach o naturze miłości (Erosa), z kolei Ksenofont przedstawia ucztę w sposób nieco bardziej przystępny, radosny, pełen żartów i występów artystycznych, dając nam wgląd w lżejszą stronę sympozjonów.

Jak zbiór tekstów „Sympozjon i inne pisma” pozwala zrozumieć ewolucję kultury greckiej?
Dzieła literackie (np. Platona czy Ksenofonta) zestawione ze znaleziskami archeologicznymi – jak wazy i kyliksy – dają badaczom pełny obraz. Teksty ukazują warstwę filozoficzno-intelektualną biesiad elit z czasów Peryklesa, a malowidła na naczyniach zdradzają ich faktyczny, nierzadko rubaszny przebieg.

 

  • Drzewo herbaciane w domowej aromaterapii: jak naturalny zapach regeneruje przebodźcowany umysł

    Zastanawiasz się, jak poradzić sobie z natłokiem codziennych myśli? Poznaj udokumentowaną naukowo stronę niezwykłego olejku z drzewa herbacianego. Odkryj, jak surowa estetyka tego zapachu i wędrujące bezpośrednio do Twojego mózgu botaniczne molekuły mogą zredukować tętno, podnieść koncentrację i błyskawicznie zamienić Twój dom w strefę prawdziwego, neurofizjologicznego wytchnienia.

    Czytaj całość
  • Botanika skupienia: neurofarmakologia i właściwości aromaterapeutyczne olejku z liści goździkowca

    Życie w przebodźcowanym środowisku miejskim wymaga dziś świadomego dbania o higienę układu nerwowego i poszukiwania momentów uziemienia. W najnowszym artykule bierzemy pod lupę neurofarmakologiczne właściwości olejku z liści goździkowca korzennego (Eugenia caryophyllata). Odkryj, jak ukryte w nim bioaktywne molekuły wyciszają napięcie jednocześnie –zwiększając jasność umysłu i skupienie podczas pracy. Poznaj fascynujące mechanizmy botanicznej synergii z cytrusami i dowiedz się, w jaki sposób szlachetne, naturalne nośniki chronią terapeutyczny potencjał zapachu w Twoich codziennych rytuałach.

    Czytaj całość
  • Architektura umysłu i zapachu - potencjał terapeutyczny olejku z rozmarynu lekarskiego

    W świecie chronicznego przebodźcowania, zapach przestaje być jedynie wrażeniem estetycznym, a staje się popartym badaniami narzędziem odnowy mentalnej. Odkryj fascynującą neurofarmakologię rozmarynu lekarskiego – rośliny, której lotne molekuły potrafią w mierzalny sposób poprawić pamięć, wesprzeć głębokie skupienie i zdjąć napięcie z układu nerwowego. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jak precyzyjna biochemia spotyka się z domowym dobrostanem i dlaczego fizyka naturalnych wosków jest kluczem do ocalenia tych terapeutycznych właściwości w Twoich codziennych rytuałach.

    Czytaj całość
  • Architektura wyciszenia: olejek z czerwonej mandarynki (Citrus nobilis)

    Ciągły pośpiech, stres i przebodźcowanie? Odkryj, jak w naturalny sposób wcisnąć hamulec i odzyskać spokój. Poznaj fascynujące tajemnice czerwonej mandarynki – niezwykłego owocu, którego zapach komunikuje się bezpośrednio z centrum emocji w Twoim mózgu, obniżając napięcie i poprawiając jakość snu. Wejdź do świata naukowego wellness i sprawdź, jak zapach zmienia Twoją fizjologię.

    Czytaj całość
  • Sekrety Citrus sinensis - olejek eteryczny ze skórki słodkiej pomarańczy

    Codzienne przebodźcowanie w przestrzeni miejskiej wymaga precyzyjnych narzędzi do odbudowy wewnętrznego spokoju. W najnowszym artykule analizujemy neurobiologiczne właściwości olejku z pomarańczy słodkiej (Citrus sinensis), udowadniając, że jego relaksujące i przeciwlękowe działanie opiera się na twardej, mierzalnej fizjologii. Tłumaczymy, dlaczego rygorystyczna metoda ekstrakcji poprzez tłoczenie na zimno jest absolutnie kluczowa dla zachowania terapeutycznych cząsteczek rośliny , oraz analizujemy mechanizmy, dzięki którym świadoma aromaterapia staje się biologiczną tarczą dla naszego przebodźcowanego układu nerwowego. Przeczytaj, by dowiedzieć się, jak z pomocą botanicznej wiedzy i subtelnych rytuałów wykorzystujących rzemieślnicze produkty Ardore, skutecznie uziemić myśli i stworzyć w domu przestrzeń do głębokiej regeneracji.

    Czytaj całość
  • Jak rozpoznać oryginalną ceramikę z Łysej Góry? Poradnik dla kolekcjonerów i miłośników rzemiosła

    Przeglądasz stare kredensy i zastanawiasz się, jak rozpoznać, czy znaleziony wazon to cenna polska sztuka? Kamionka Łysa Góra to bez wątpienia zjawisko, które rozpala dziś serca wielu kolekcjonerów. Jednak powojenna ceramika z Łysej Góry ma wiele twarzy – od mistrzowskich dzieł po niedoskonałe, urocze próby uczniów ze słynnej na całą Polskę szkoły rzemiosła. Jak odróżnić oryginalne wyroby, za które odpowiadała Spółdzielnia Kamionka Łysa Góra, od współczesnych falsyfikatów? Przeczytaj nasz kompletny poradnik, sprawdź czym odznacza się autentyczna ceramika Łysa Góra (sygnatura) i zostań prawdziwym detektywem designu!

    Czytaj całość