W czasach PRL-u szkoły zawodowe nie cieszyły się najlepszą opinią. Ale Technikum Ceramiczne w Łysej Górze było wyjątkiem. To była szkoła z misją – kształcić nie tylko rzemieślników, ale i twórców. Miejsce, gdzie młodzi ludzie z całej Polski przyjeżdżali, by uczyć się sztuki, która miała swoje korzenie w glinie, ale sięgała wyobraźnią znacznie dalej(1).
📚 Od szkoły zawodowej do technikum artystycznego
Założona w 1947 roku przez Franciszka Mleczkę, początkowo była szkołą zawodowa. W 1964 roku przekształcono ją w Technikum Ceramiczne. Uczniowie uczyli się nie tylko technologii wypału i szkliwienia, ale też rysunku, historii sztuki i projektowania. Program nauczania był ambitny – łączył teorię z praktyką, a nauka odbywała się w ścisłej współpracy ze spółdzielnią „Kamionka”(2)(3).
🖌️ Nauka przez praktykę
Szkoła była ściśle związana z zakładem. Uczniowie od pierwszych dni pracowali przy realnych projektach – malowali kafle, szkliwili wazony, tworzyli mozaiki. Ich prace trafiały do Warszawy, Krakowa, Krynicy i wielu innych miast. To oni – młodzi, zdolni, pełni pasji – ręcznie malowali kafle do MDM-u, używając tzw. rożka, czyli gumowej gruszki do aplikacji szkliwa(2).
🧑🏫 Mistrzowie jako nauczyciele
Wśród wykładowców byli m.in. . Bolesław Książek i inni artyści związani z Cepelią. To oni przekazywali uczniom nie tylko wiedzę, ale i pasję. Uczyli, że ceramika to nie tylko zawód – to sposób patrzenia na świat. W szkole panowała atmosfera twórczego fermentu – uczniowie mieli swobodę eksperymentowania, a ich prace często trafiały na wystawy i konkursy.
🧱 Szkoła, która była dziełem sztuki
Wystarczyło wejść do środka, by zrozumieć, że to nie była zwykła szkoła. Korytarze Technikum Ceramicznego w Łysej Górze przypominały galerię sztuki – ściany wyłożone są ręcznie wykonanymi płytkami ceramicznymi, które – jak się przypuszcza – stworzyli sami uczniowie. Każda płytka była inna : jedne przedstawiały motywy roślinne, inne geometryczne wzory, jeszcze inne – abstrakcyjne kompozycje. Razem tworzyły mozaikę pełną koloru, faktury i emocji.
To nie był tylko wystrój – to była żywa kronika szkoły, zapis twórczości kolejnych roczników. Prace uczniów zdobiły nie tylko ściany, ale też wnętrza klas, pracowni i zakamarki budynku. Ceramika była tu wszędzie – nie jako dekoracja, ale jako naturalna część codzienności.
🏛️ Co zostało?
Dziś budynek szkoły już nie pełni swojej pierwotnej funkcji – mieści się tam Środowiskowy Dom Samopomocy. Ale to nie koniec historii. Od 2017 roku działa tam również Powiatowy Zakład Aktywności Zawodowej w Łysej Górze, który kontynuuje tradycje rękodzielnicze. Zatrudnia osoby z niepełnosprawnościami, które tworzą m.in. . ceramikę artystyczną, biżuterię, figurki i dekoracje. W przyzakładowym sklepiku „Pod Aniołem” można kupić ich wyroby – to piękny przykład, jak historia może inspirować teraźniejszość(4).
📚 Źródła:
- Gazeta Krakowska – „Czarodziej z Łysej Góry”
- Ceramika w Łysej Górze – MDDK
- Małopolska To Go – Spacer ceramicznym szlakiem
- PZAZ Łysa Góra – O nas
- Radio Kraków – „Ceramiczna rewolucja”
- Zdjęcie: źródło własne
Kazimiera
Byłam uczennicą tej szkoły ,Wielka szkoda ze niema kontynuacji